Po przesłaniu zdjęcia produktu lub packshotu plik zostaje zapisany od razu, a dalsza praca — przygotowanie pliku i opisanie tego, co się na nim znajduje — trafia do kolejki i wykonuje się w tle. To skolejkowanie mogło się nie powieść, nie dając żadnego sygnału. Przesyłanie kończyło się powodzeniem, zdjęcie pojawiało się w bibliotece i nigdy nie zostawało obrobione: bez opisu, bez błędu, bez ponowienia. Jedynym wyjściem było przesłanie zdjęcia raz jeszcze.
Zlecenie obróbki jest teraz zapisywane razem z samym zdjęciem, w jednym kroku, który utrwala albo obie rzeczy, albo żadną. Proces działający w tle sprawdza, które zlecenia nie zostały dostarczone, i wysyła je — dzięki temu chwilowa przerwa kosztuje krótkie opóźnienie, a nie utratę pracy.
Druga zmiana dotyczy sytuacji, gdy dostarczenie wciąż się nie udaje. Wcześniej zdjęcie po prostu zostawało w toku. Teraz próby trwają około godziny, a jeśli przekazanie nadal jest niemożliwe, zdjęcie zostaje oznaczone jako nieudane wraz z powodem wskazującym dokładnie ten problem — dzięki temu odróżnisz je od zdjęcia, z którym nie poradził sobie etap opisu, i wiesz, że należy spróbować ponownie, zamiast dalej czekać.
W zwykłym przesyłaniu nic się nie zmienia: zdjęcia nadal są zapisywane natychmiast i obrabiane zaraz potem.