Do tej pory oznaczenie istniało wyłącznie wewnątrz pobranego zdjęcia. Jeśli Twoja platforma sklepowa albo wtyczka i tak nakłada nakładki na całą galerię, nie było jak podać jej tego oznaczenia, które właśnie skonfigurowałeś.
Na ekranie ustawień etykiety AI stoi teraz przycisk Eksportuj, obok Zapisz. Oddaje samo oznaczenie — bez zdjęcia pod spodem — w pliku PNG z przezroczystym tłem, w dokładnie tym rozmiarze, jaki miałoby na pełnowymiarowym eksporcie. Nic do przycinania, nic do skalowania.
Eksportuje to, co widzisz, a nie to, co zapisane. Sprawdź kolor, pobierz plik, zdecyduj później. Plik idzie za wyborami, które masz przed sobą, także tymi jeszcze niezapisanymi.
Pobrać może każdy z zespołu. Pobranie niczego w koncie nie zmienia, a osoba wklejająca oznaczenie w szablon sklepu to nie zawsze właściciel konta — więc przycisk jest dla każdego członka zespołu, a zapisywanie ustawień zostaje przy właścicielach.
Podgląd obok formularza jest też węższy. Wcześniej rozciągał się na cały ekran, co wyglądało okazale i nie zostawiało miejsca na wyjaśnienie dwóch liczb czytelności pod nim. To wyjaśnienie powstaje; miejsce na nie już jest.
Jedna rzecz warta uwagi: oznaczenie w pobranym pliku mierzone jest tym samym krojem pisma, który trafia na Twoje eksportowane zdjęcia, a podgląd na ekranie korzysta z kroju interfejsu. Wysokość zgadza się dokładnie, szerokość może różnić się o kilka procent. Wiążący jest ten pobrany plik.