Część plików graficznych niesie w sobie informację o tym, jak powstały — zapisaną wewnątrz pliku przez to, co go wytworzyło. Kilka generatorów obrazu robi to standardowo, więc zdjęcie, które ktoś Ci przesłał albo które pobrałeś z innego narzędzia, może już mówić „wytworzone przez model", choć nikt Cię o tym nie uprzedził.
Do tej pory nie zaglądaliśmy. Wszystko, co wgrałeś, traktowaliśmy jako Twoje własne zdjęcie — na tej podstawie, że my go nie wygenerowaliśmy. To prawda i zarazem odpowiedź na inne pytanie.
Wynikały z tego dwie rzeczy i obie działały na Twoją niekorzyść.
Widoczna etykieta AI była dla takich plików odmawiana. Gdy pobierałeś takie zdjęcie i prosiłeś o oznaczenie, odmawialiśmy — bo nadrukowanie informacji o AI na czyjejś własnej fotografii produktu byłoby nieprawdą. Rozumowanie słuszne, tylko o innym pliku: ten plik sam mówił, że jest z AI. Jeśli masz obowiązek oznaczyć taki obraz w ofercie, to my byliśmy tym, co stało na drodze. Etykieta jest teraz dostępna.
A sam plik był opisywany jako Twoje zdjęcie. W ewidencji mówiącej, czym jest każdy obraz, plik deklarujący pochodzenie z modelu figurował jako Twoja własna fotografia. Teraz rozstrzyga o tym również to, co mówi plik.
Nic z tego nie jest oceną Twojego obrazu. Zapisujemy to, co deklaruje plik, jako deklarację pliku, i nie stawiamy własnej tezy o tym, jak zdjęcie powstało. Nie analizujemy pikseli, nie zgadujemy po nazwie pliku ani po tym, skąd przyszło wgranie, i nadal nie rozstrzygamy, czy Twoja oferta wymaga widocznej etykiety — to zostaje po Twojej stronie, a quiz o oznaczaniu pomaga to ustalić.
Warto znać granice:
- Fotografia nadal jest fotografią. Plik, który nic nie deklaruje, i plik, który deklaruje „zrobił to aparat", są traktowane dokładnie jak dotąd. Odpowiedź zmienia wyłącznie deklaracja pochodzenia z modelu i może tylko wyprowadzić plik z kategorii fotografii, nigdy go do niej wprowadzić.
- Działa od teraz. Pliki wgrane przed tą zmianą nigdy nie zostały odczytane i zostają takie, jakie są — nic nie zostało przeklasyfikowane wstecz.
- Deklaracja nie przechodzi do tego, co pobierasz. Wgrywane pliki przekodowujemy na wejściu, co usuwa oryginalną deklarację. Zapisujemy ją, zanim to nastąpi; przeniesienie jej dalej to osobna praca.
To zastępuje jedno zdanie z wpisu widoczna etykieta AI, które mówiło, że zdjęcia wgrane przez Ciebie nigdy nie są oznaczane. Teraz dotyczy to tylko plików, które nie mówią inaczej.