Narzędzie do etykiety AI działa już w Safari

Publiczne narzędzie do etykiet nie rysowało niczego w Safari — informowało, że krój pisma oznaczenia się nie wczytał, i nie dawało ani podglądu, ani pliku. Teraz upewnia się co do kroju bezpośrednio przed każdym rysowanym oznaczeniem.

Narzędzie /tools/ai-label było w Safari bezużyteczne. Można było wybrać zdjęcie i odpowiedzieć na pytanie o nie, a zamiast podglądu pojawiała się informacja, że krój pisma oznaczenia się nie wczytał i nic nie zostało narysowane. Nie było ani podglądu do obejrzenia, ani pliku do pobrania.

Dotyczyło to Safari i każdej przeglądarki zbudowanej na tym samym silniku, czyli na iPhonie i iPadzie — wszystkich. Chrome, Edge i Firefox nie były dotknięte i dlatego usterka przez pewien czas pozostawała niezauważona. Tymczasem to właśnie z telefonów najczęściej pochodzą zdjęcia.

Na czym polegał błąd. Narzędzie upewniało się raz, przy otwarciu strony, że krój pisma użyty do oznaczenia jest dostępny, i polegało na tym przez resztę wizyty. Safari ma prawo zwolnić krój, którym akurat nie rysuje — i to robi — więc zanim wybrałeś zdjęcie i odpowiedziałeś na pytanie, kroju już nie było. Zamiast narysować oznaczenie zastępczym krojem i dać Ci oznaczenie o złej szerokości, narzędzie odmawiało i o tym informowało.

Co się zmieniło. Narzędzie upewnia się co do kroju bezpośrednio przed narysowaniem każdego oznaczenia, w dokładnym rozmiarze, jakiego to oznaczenie wymaga. Nic się nie zmieniło w wyglądzie oznaczenia, jego położeniu ani treści.

Sama odmowa zostaje. Jeśli kroju naprawdę nie da się wczytać, narzędzie nadal to powie, zamiast rysować oznaczenie w złym rozmiarze na Twoim zdjęciu.