Usługi generujące obrazy ograniczają liczbę żądań przyjmowanych w ciągu minuty. Osiągnięcie tego limitu jest zjawiskiem zwyczajnym i przejściowym: dostawca odmawia wykonania żądania, podaje, ile należy odczekać — zwykle kilkanaście sekund — i przyjmuje kolejne.
Do tej pory platforma potrafiła odczytać taką odmowę zupełnie inaczej. Dostawca odpowiada na chwilowy limit tym samym zdaniem, którego używa przy problemie z kontem stojącym za usługą, a platforma kierowała się tym zdaniem zamiast czasem oczekiwania podanym obok. Generacja, której brakowało kilkunastu sekund, mogła więc zostać oznaczona jako nieudana już przy pierwszym podejściu, bez żadnej ponownej próby.
Platforma odczytuje teraz czas oczekiwania podany przez dostawcę. Odmowa, która go zawiera, jest traktowana jako to, czym jest — jako chwilowy limit — a generacja zostaje ponowiona automatycznie, tak samo jak po każdej innej przemijającej przerwie.
Rzeczywisty problem z kontem dostawcy nadal zatrzymuje pracę natychmiast i jest to działanie zamierzone: wyczerpanego budżetu ani odrzuconego klucza nie da się przeczekać, a ponawianie tylko opóźniłoby moment, w którym ktoś się o tym dowie.
W Twoich zleceniach nic się nie zmienia. Generacje, które kończyły się powodzeniem, pozostają bez zmian i nie trzeba nic ustawiać.