Do tej pory przycisk w ustawieniach konta usuwał konto i wszystko, co było z nim związane. Zastąpiła go dezaktywacja i różnicę warto poznać przed użyciem.
Dezaktywacja nadal robi to, o co najprawdopodobniej Ci chodziło: konto przestaje działać, wylogowujemy Cię, nie da się na nie ponownie zalogować, a aktywna subskrypcja przestaje się odnawiać, więc nie pobierzemy kolejnej opłaty. Przestaje natomiast niszczyć Twoje treści. Zdjęcia, generacje i historia zamówień zostają u nas.
Jeśli chcesz, żeby Twoje dane zniknęły na stałe, to teraz osobne żądanie. Obok akcji jest do niego odnośnik, a na stronie opisujesz, co ma zostać usunięte. Realizujemy takie żądania po weryfikacji, więc nie dzieje się to w chwili wysłania — napiszemy do Ciebie, gdy zostanie wykonane.
To samo dotyczy marki: dezaktywacja wyłącza ją z użycia dla wszystkich, którzy z niej korzystają, łącznie z Tobą, i zatrzymuje odnawianie jej subskrypcji.
Zmieniliśmy to, bo mamy obowiązek móc zbadać zgłoszenie dotyczące obrazu wygenerowanego na tej platformie i je skorygować — a nie da się tego zrobić, jeśli materiał już zniknął. Zachowanie zapisów jest tym, co to umożliwia. Znaczy też, że dezaktywację da się cofnąć: napisz do nas, a konto wróci wraz z zawartością.