Wygenerowane zdjęcia niosą maszynowo odczytywalną deklarację pochodzenia

Każde nowo wygenerowane zdjęcie opuszcza Qamerę z deklaracją IPTC osadzoną w samym pliku, czytelną dla marketplace'ów i platform sprawdzających sposób powstania obrazu.

Marketplace'y i platformy coraz częściej sprawdzają, w jaki sposób powstało zdjęcie, a unijny AI Act wymaga, by wygenerowane materiały informowały o tym w formie czytelnej dla maszyny. Do tej pory zdjęcie pobrane z Qamery nie mówiło o swoim pochodzeniu nic ponad to, co umieścił w nim dostawca modelu.

Każde zdjęcie wygenerowane od teraz — packshoty, sesje zdjęciowe, karty modelek i scenerie — niesie wewnątrz pliku deklarację IPTC DigitalSourceType zapisującą, że powstało z użyciem wytrenowanego modelu. Zdjęcia przedstawiające syntetyczną osobę dodatkowo otrzymują słowo kluczowe wymagane w takim przypadku przez Amazon; zdjęcia wyłącznie produktowe go nie dostają, ponieważ deklaracja nieprawdziwa wobec obrazu jest gorsza niż jej brak.

Deklaracja jest zapisywana w pliku bez ponownego kodowania obrazu. Twoje zdjęcie to bajt w bajt to, co wyprodukował model, pomijając niewielki dodany blok metadanych — rozdzielczość, kompresja i każdy piksel pozostają nietknięte, a informacje o pochodzeniu osadzone przez dostawcę modelu zachowują ważność obok naszych.

Dwie rzeczy warte odnotowania. Deklaracja podróżuje z oryginałem, który eksportujesz, a nie z mniejszymi podglądami wyświetlanymi w aplikacji. A gdy zdjęcie trafi już do sklepu, o jej przetrwaniu decyduje ten sklep: część platform e-commerce usuwa wszystkie metadane ze zdjęć produktowych podczas ich przetwarzania i nic osadzonego w pliku temu nie zapobiegnie.

Zdjęcia wygenerowane przed tym wydaniem pozostają bez zmian. Zdjęcia, które przesyłasz samodzielnie, nigdy nie otrzymują deklaracji AI.